Mogli się o tym przekonać członkowie Komisji Rewitalizacji podczas posiedzenia, które odbyło się 28 maja. W trakcie spaceru po śródmieściu, który rozpoczęli na nowo wybudowanym skwerze przy ul. Rybaki, odwiedzili ulicę Krakowską, Strzelecką, Łąkową, Kopernika i Długą. Przeszli obok zabytkowego budynku Zespołu Szkół Budownictwa przy ul. Rybaki, a także kościoła Bożego Ciała - jednej z najlepiej zachowanych w naszym mieście średniowiecznych świątyń. Zobaczyli nowe skwery, plac zabaw przy Szkole Podstawowej nr 82 przy ul. Krakowskiej, a także niedawno wyremontowane elewacje niektórych kamienic. Potem gościli w Galerii 8 przy ul. Długiej 8, prowadzonej przez muzyka i dziennikarza Cezarego Ostrowskiego.
- Ta okolica w ostatnim czasie zaczyna się zmieniać - przyznawał przewodniczący Komisji Mariusz Wiśniewski. - To zapewne wpływ tego, co dzieje się na pobliskim deptaku. Powstają tu nowe sklepy, a ulica Półwiejska stała się częścią największego ciągu pieszego w Poznaniu. Są jednak także problemy, związane choćby z porządkiem na ulicach, bezpieczeństwem czy parkowaniem pojazdów.
Nawiązał do nich Andrzej Rataj, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. - Apeluję do Policji i Straży Miejskiej - mówił - by funkcjonariusze zaglądali do tych miejsc. Problemów jest więcej. To także zniszczone chodniki, pozostałości po pieskach i brak zieleni. Pilnie potrzebny jest monitoring.
- Śródmieście jest na pewno wizytówką całego miasta - podkreślał Marcin Pilarczyk, przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. - Cieszę się, że możemy pomówić o jego poprawie. Dziękuję ZDM-owi za nowy skwer przy ul. Rybaki. Widać, że jest zainteresowanie tym miejscem. Mam nadzieję, że właściciele kamienic będą odnawiać kolejne elewacje. W tym rejonie mieszka dużo studentów, chcemy przyciągać nowych mieszkańców, chcemy by tu pozostali.
- W ostatnim czasie obserwujemy wzmożony ruch inwestorów odnawiających kamienice - przyznawała Joanna Bielawska-Pałczyńska, miejski konserwator zabytków. - Bardzo nas to cieszy.
Co zrobić, by śródmieście stało się bardziej atrakcyjnym miejscem? Jak zachęcać ludzi, by się stąd nie wyprowadzali? Jakie kwestie powinny być wyjaśnione jak najszybciej? Podczas posiedzenia wskazywano nie tylko parkujące wszędzie pojazdy, ale też niezbyt korzystne połączenie komunikacją publiczną z innymi częściami miasta. Niektórzy mieszkańcy skarżą się na tramwaje hałasujące na ul. Strzeleckiej, ale w opinii uczestników dyskusji likwidacja połączenia tramwajowego na tej ulicy byłaby błędem. - Uważam - twierdził radny Andrzej Rataj - że ruch tramwajowy na ul. Strzeleckiej powinien pozostać.
Podobne zdanie miał historyk Piotr Libicki. - Wyrzucenie tramwaju - mówił - byłoby stratą dla rewitalizacji tej części miasta. Radny Łukasz Mikuła przyznawał, że dyskusja o sieci tramwajowej czeka radnych w najbliższych latach. Ma to związek z rozważaną nową inwestycją - budową linii tramwajowej w ul. Ratajczaka. Takie rozwiązanie wpłynęłoby na układ komunikacyjny w śródmieściu.
Co do tego, by nie usuwać torowiska z ul. Strzeleckiej, większość uczestników dyskusji nie miała wątpliwości. Ta linia powinna być czynna, a nie pełnić tylko rolę linii awaryjnej, wykorzystywanej do objazdów w czasie awarii lub remontów w innych miejscach. Jeśli nie z Wildy, to może tramwaj powinien kursować tędy z Rataj? Taką możliwość wskazywał przewodniczący Marcin Pilarczyk.
- Czy widzicie tutaj alternatywne miejsca do parkowania? - pytała radna Katarzyna Kretkowska. Jeśli bowiem zaplanuje się "uwolnienie" ulic od samochodów, to trzeba będzie znaleźć miejsca, gdzie mieszkańcy - i nie tylko - będą je mogli pozostawić. Wśród wymienianych lokalizacji był m.in. plac Bernardyński. Niestety, brakuje inwestorów, którzy byliby zainteresowani budową parkingów.
Konieczne jest też przyglądanie się temu, co dzieje się na tych ulicach. O to, by strażnicy miejscy i policjanci wspólnie ustalili miejsca, które powinny być pod szczególną ochroną, apelował przewodniczący Komisji Mariusz Wiśniewski. Zbigniew Borowczyk, zastępca komendanta Straży Miejskiej, przyznawał, że patrole nie mogą się ograniczać tylko do ul. Półwiejskiej, ale powinny wchodzić także w boczne uliczki. Tym bardziej, że zmniejszyła się liczba pracowników, którzy dzięki monitoringowi wizyjnemu śledzą na monitorach to, co dzieje się na śródmiejskich ulicach. (co)