Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Stara Gazownia i nowy deptak

Radni z Komisji Rewitalizacji pozytywnie zaopiniowali sprawozdanie z wykonania budżetu i przyjrzeli się planom rewitalizacji Starej Gazowni.

Ulica 27 Grudnia (fot. C. Omieljańczyk) - grafika artykułu
Ulica 27 Grudnia (fot. C. Omieljańczyk)

Sprawozdanie z wykonania budżetu - przyjęte

Na posiedzeniu w dniu 15 maja radni z Komisji Rewitalizacji pozytywnie zaopiniowali sprawozdanie z wykonania ubiegłorocznego budżetu Miasta.

Jak mówiła Maria Waligóra, zastępca dyrektora Wydziału Budżetu i Analiz, zadania z zakresu rewitalizacji były realizowane m.in. pod nadzorem Biura Koordynacji Projektów.  W 2011 r. zaplanowano na nie ponad 2,5 mln zł, a wydano ponad 2,3 mln zł. Prace rewitalizacyjne w naszym mieście były też prowadzone w ramach Miejskiego Programu Rewitalizacji. Rozpoczęto budowę Wartostrady, czyli szlaku dla pieszych i rowerzystów wzdłuż brzegów Warty, o co szczególnie zabiegali radni. Kwota zaplanowana na ten cel w ubiegłym roku, 50 tys. zł, została wykorzystana prawie w 100 proc. Dzięki pracom rewitalizacyjnym coraz ładniejsze stają się poznańskie parki i zieleńce, m.in. park między mostami Królowej Jadwigi i św. Rocha. Niektóre inwestycje wykonano w ramach zadań osiedli. Dotyczy to na przykład remontu bulwarów nadwarciańskich na Szelągu.

Nie udało się natomiast zakończyć budowy Interaktywnego Centrum Historii Ostrowa Tumskiego. Przyczyny, związane m.in. z kłopotami, jakie mieli wykonawcy na placu budowy, przypomniał radnym Piotr Wiśniewski, dyrektor Biura Koordynacji Projektów. O tej sprawie radni rozmawiali zresztą na jednym z poprzednich posiedzeń.

Sprawozdanie z wykonania budżetu, w zakresie merytorycznym Komisji, uzyskało jednomyślną pozytywną opinię radnych.

Stara Nowa Gazownia

Trwają rozmowy o przyszłości Starej Gazowni, obiektów w rejonie ulic Grobla i Łazienna, zwłaszcza tzw. hali filtrów. Rozważa się m.in. stworzenie w nich przestrzeni do organizowania przedsięwzięć kulturalnych.

O tym, na jakim etapie są te prace, mówiła Justyna Litka, zastępca dyrektora Biura Nadzoru Właścicielskiego. Celem jest stworzenie centrum nauki i techniki, zaplecza dla poznańskich uczelni, połączonego z przestrzenią, w której mogłaby być prowadzona działalność komercyjna. Aby takie przedsięwzięcie mogło się udać, potrzebne są znaczące środki finansowe. Po sporządzeniu oceny efektywności takiej inwestycji okazało się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie przez Aquanet i Wielkopolskie Centrum Wspierania Inwestycji spółki celowej. Pierwszy z tych udziałowców wniósłby do nowej spółki aport gruntowy, drugi - wkład pieniężny. Koszty rewitalizacji tego obszaru oraz założenie, że ma na nim działać pewnego rodzaju inkubator dla organizatorów życia kulturalnego i naukowego, którzy zaczynaliby tutaj realizować swoje pomysły, sprawiają, że czynsz, jaki musieliby w przyszłości płacić użytkownicy tego miejsca byłby bardzo wysoki. W ocenie specjalistów z WCWI na tyle wysoki, że trudno byłoby znaleźć chętnych najemców. Dlatego zaproponowano, by przedsięwzięcie rozszerzyć na sąsiednie działki, gdzie mogłaby być prowadzona działalność komercyjna, pozwalająca na prowadzenie inkubatora i realizowanie działań misyjnych. Jedna z tych nieruchomości należy do prywatnego właściciela. Nie wiadomo, czy zgodziłby się przyjąć jakąś inną miejską nieruchomość w zamian za grunt przy Grobli, bo na jej zakup w budżecie Miasta po prostu nie ma pieniędzy.

Bez uwzględnienia w projekcie działek sąsiadujących z halą filtrów całe przedsięwzięcie nie będzie opłacalne. W czasie dyskusji radni pytali o możliwość pozykania na ten cel środków z innych źródeł, np. z funduszy unijnych. Przewodniczący Komisji Mariusz Wiśniewski zwrócił się o przedstawienie radnym harmonogramu dalszych działań, jakie powinny być podjęte w tej sprawie.

Kiedy nowy deptak?

Po Półwiejskiej i Wrocławskiej przyszła pora na kolejne śródmiejskie ulice, które radni chcieliby przekształcić w deptaki. Obecnie analizowany jest taki pomysł w odniesieniu do ulicy Żydowskiej. Radni przyglądają się też ulicy 27 Grudnia, na odcinku między ul. Kantaka i Gwarną.

Jak mówił Andrzej Billert z Zarządu Dróg Miejskich, możliwe są dwa warianty takiej inwestycji, uzależnione od tego, czy nastąpi zmiana nawierzchni ulicy czy nie, oraz od tego, czy ZDM ograniczy się do wprowadzenia zmian w organizacji ruchu czy zdecyduje się na zamknięcie przejazdu od ulicy Kantaka. Zaletą proponowanego rozwiązania jest to, że powstałaby duża przestrzeń dla ruchu pieszego. Z drugiej strony jednak trzeba wziąć pod uwagę to, że nastąpi w ten sposób przecięcie się przestrzeni pieszej i torów tramwajowych - bo ruch tramwajowy zostałby utrzymany - co nie zawsze jest korzystnym rozwiązaniem.

Pomysł ten wymaga oczywiście jeszcze wielu analiz. Trzeba spojrzeć na to w znacznie szerszym kontekście śródmiejskich ulic, trzeba uwzględnić konieczność budowy nowej małej architektury. Co zrobić, by ulica Gwarna stała się gwarna tak jak kiedyś, a przestała być tylko łącznikiem między innymi ulicami?

- Generalnie jestem za tworzeniem deptaków w śródmieściu - mówiła w czasie dyskusji radna Katarzyna Kretkowska. - Jednak samo zamknięcie dla aut tej części ulicy nie spowoduje jej ożywienia.

A radny Wojciech Kręglewski dodawał, że deptaki nie powinny być celem samym w sobie. Trzeba na tym terenie umożliwić inwestowanie, budowanie nowych ciekawych obiektów, do których ludzie będą chcieli przychodzić, a dopiero potem tworzyć tam deptak. (co)

Do góry