W 1244 roku biskup Boguchwał zawarł z księciem Przemysłem I układ, na mocy którego za będącą własnością kościelną osadę św. Gotarda (leżała w okolicach obecnego kościoła Jezuitów przy ul. Szewskiej) dostał od księcia osadę Święty Wojciech. Prawdopodobnie był z tej zamiany zadowolony, bo gdyby tego nie zrobił, książę być może nie wyniósłby się z Ostrowa Tumskiego i Śródki i nie oddał biskupowi swojego palatium.
Na terenie osady św. Gotarda i częściowo lewobrzeżnych osad Święty Wojciech i Święty Marcin, na równinie między wzgórzami św. Marcina, św. Wojciecha i Zamkowym Przemysł I lokował Poznań. A biskup przeniósł parafię lewobrzeżną ze św. Gotarda do św. Wojciecha. Parafia była ogromna - sięgała terenów Piątkowa, Naramowic, Sołacza i Kiekrza. Prawdopodobnie wtedy powstał pierwszy kościół św. Wojciecha, o którego dacie i miejscu powstania badacze dyskutują do dzisiaj. W XVI wieku na wzgórzu pojawili się różnowiercy. Miejsce stało się na chwilę ekumeniczne, ale katolikom pojawienie się luteran i braci czeskich bardzo przeszkadzało. Tak bardzo, że zniszczyli i zburzyli zbory różnowierców. Na ruinach zborów powstał wkrótce kościół św. Józefa, klasztor Karmelitów Bosych, a na działkach obok kościoła św. Wojciecha - zabudowania karmelitanek.
Druga wojna światowa i walki o Cytadelę poczyniły na Wzgórzu św. Wojciecha ogromne spustoszenia. Dzisiaj stoją tam dwa kościoły, dwa klasztory i pomnik Armii Poznań. Wzdłuż dwóch z trzech biegnących tu ulic stoją w trójkącie pokaźne kamienice. Ich lokatorzy to, poza karmelitami i karmelitankami, jedyni mieszkańcy wzgórza.
db
- Promocja najnowszego numeru Kroniki Miasta Poznania o Wzgórzu św. Wojciecha
- Niedziela, 16 grudnia 2012, godz. 19.00
- Sala Parafialna kościoła św. Wojciecha na Wzgórzu św. Wojciecha 1
- W programie: pokaz zdjęć, zwiedzanie Krypty Zasłużonych Wielkopolan, kawa i pierniki