Dzisiaj na działce za Instytutem Stomatologii Uniwersytetu Medycznego przy ul. Bukowskiej działa parking, ale w roku 2014 ma tutaj już być wielki plac budowy. Uniwersytet Medyczny chce dzięki pieniądzom z centralnego budżetu, od samorządów i z funduszy unijnych postawić Zachodnie Centrum Chorób Serca. Koszt inwestycji to blisko 500 mln zł. - Musimy to centrum wybudować, inaczej prześcignie nas Wrocław - mówi prof. Stefan Grajek z Oddziału Kardiologii Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego przy ul. Długiej. Jest już oficjalna uchwała Ministerstwa Zdrowia, teraz trwają uzgodnienia międzyresortowe w sprawie tej budowy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w latach 2014-2016 powstanie obiekt z blisko 280 łóżkami dla wymagających leczenia. Nie zmieni się jednak liczba łóżek w mieście, bo te które istnieją obecnie zostaną przeniesione na ul. Bukowską. - W tym instytucie będzie wykonywana ciężka diagnostyka i leczenie chorych, jego siłą będzie to, że wszystko będzie w jednym miejscu - wyjaśnia prof. Grajek. Potwierdza to zastępca prezydenta Poznania Jerzy Stępień, któremu podlegają miejskie szpitale: - Mamy w Poznaniu jeden z najlepszych ośrodków myśli kardiologicznej w kraju - mówi zastępca prezydenta. - Powstanie tego centrum pozwoli na skupienie w jednym miejscu najlepszej myśli naukowej, najlepszych rozwiązań i doświadczeń z dziedziny kardiologii wspomaganych najwyższej klasy wyposażeniem - dodaje Jerzy Stępień.
Miasto Poznań deklaruje również udział finansowy w inwestycji np. na opracowanie projektów inwestycji. - Choroby układu krążenia to jedna z najczęstszych przyczyna zgonów w Polsce - zauważa Jerzy Stępień, - dlatego powstanie takiej placówki jest szczególnie ważne dla Poznania, Wielkopolski i całej zachodniej Polski - wyjaśnia. - Dzisiaj chory z takich centrów może korzystać tylko w Warszawie, Krakowie lub Zabrzu- dodaje prezydent. Realizacja projektu cieszy też radnego Michała Tomczaka, przewodniczącego Komisji Zdrowia Rady Miasta: - Obecnie istniejące placówki zajmujące się kardiologią w Poznaniu są bardzo rozproszone i niepotrzebnie ze sobą konkurują o kontrakty z NFZ. Po powstaniu Zachodniego Centrum Chorób Serca i Naczyń to się zmieni - cieszy się Tomczak. (jg)