Na LX sesji Rady Miasta, która odbyła się 3 września, radni zajęli się kilkoma projektami uchwał w sprawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Bez dłuższych dyskusji postanowili o przystąpieniu do sporządzania planu dla terenów w rejonie ulic Iwonickiej i Krynickiej na Podolanach. Uchwalili również plan dla fragmentu Grunwaldu, ograniczonego ulicami Marcelińską, Przybyszewskiego, Bukowską i Szamotulską.
Długa dyskusja poprzedziła natomiast podjęcie decyzji w sprawie innego "grunwaldzkiego" projektu planu, który rozpoczął część sesji poświęconą zagadnieniom planistycznym. Dotyczył on około 30-hektarowego obszaru na tzw. starym Grunwaldzie, między ulicami Grunwaldzką, Bukowską, Cześnikowską i Podstolińską. O ile radni nie negowali potrzeby uchwalenia tego dokumentu, akceptując argumenty przedstawiane przez inicjatorów planu - radnych osiedlowych - o tyle jeden z zapisów wzbudził tyle wątpliwości, że ostatecznie radni uchwały w tej sprawie nie podjęli.
Zapis ten dotyczył określenia funkcji dla terenów, na których znajdują się obecnie dwa przedszkola, nr 83 przy ul. Kasztelańskiej i nr 47 przy ul. Senatorskiej. W tym pierwszym przypadku przewidziano dla działki funkcję mieszkaniową. Z takim rozwiązaniem nie zgodził się radny Adam Pawlik, zgłaszając w imieniu Klubu Radnych Prawo i Sprawiedliwość poprawkę, zakładającą nadanie tej nieruchomości funkcji usług oświatowych.
Radny Łukasz Mikuła przypominał dyskusję z posiedzenia Komisji Polityki Przestrzennej. - Podjęcie tej uchwały nie spowoduje, że dojdzie do likwidacji przedszkola - mówił. - Nikt nie chce likwidować przedszkola. Z drugiej strony rozumiem obawy rodziców i mieszkańców. Pragnąc uspokoić nastroje społeczne - dodawał radny - w imieniu Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej składam również wniosek o zmianę projektu.
Ta druga propozycja zakładała jednak, że to Prezydent i wskazana przez niego jednostka zaproponują taką zmianę w projekcie, która nie spowoduje odrzucenia jej przez organ nadzorczy. Zdarzało się bowiem, że w spornych sprawach sądy administracyjne uznawały, że rada gminy nie może wprowadzać szczegółowych zapisów do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. To kompetencja władzy wykonawczej, prezydenta miasta i wyznaczonej przez niego jednostki.
Wielokrotnie podczas debaty pojawiał się argument, że w miejscowym planie nie określa się, które przedszkola mogą być zlikwidowane, a które nie. Przedszkoli nie likwiduje się planem miejscowym. Procedura w takim przypadku jest inna i radni podejmują wówczas inne uchwały. Przypominał o tym również prezydent Poznania Ryszard Grobelny. - Żaden zapis w miejscowym planie nie zabezpiecza tego przedszkola - mówił. - Dopóki nie będzie konkretnej decyzji o likwidacji, przedszkole może tam działać.
Ostatecznie, zgodnie z propozycją Komisji Polityki Przestrzennej, radni stwierdzili konieczność wprowadzenia w projekcie planu takich zmian, żeby w odniesieniu do terenów zajmowanych przez oba przedszkola - i przy ul. Senatorskiej i przy ul. Kasztelańskiej - zapisać jednoznacznie funkcję oświatową. W związku z tym projekt planu został wycofany z porządku obrad sesji. (co)