W czasie EURO 2012 śródmiejskie ulice zostaną wyłączone z ruchu samochodowego. Jednak przekształcenie ulicy Żydowskiej w deptak na stałe to pomysł, nad którym drogowcy zastanawiają się już od pewnego czasu. Rozwiązanie takie popiera też Komisja Rewitalizacji. Radni wskazują przykład ulicy Półwiejskiej, którą odwiedzają codziennie tysiące poznaniaków i turystów. Kiedy na wiosnę deptakiem stanie się też ulica Wrocławska - o co również zabiegali radni - pojawi się szansa na stworzenie ciekawej przestrzeni w śródmieściu Poznania, ciągu pieszego od Starego Browaru do Starego Rynku. W ten sam sposób w deptaki mogłyby być przekształcane kolejne ulice. W opinii radnych ulica Żydowska doskonale się do tego nadaje.
Do tej sprawy powrócono na posiedzeniu Komisji Rewitalizacji, które odbyło się 31 stycznia. Jak mówił Andrzej Billert z Zarządu Dróg Miejskich, w grudniu ubiegłego roku odbyły się konsultacje z restauratorami z ulicy Żydowskiej. Przedstawiono im dwa możliwe warianty zmian. Pierwszy zakłada częściowe ograniczenie ruchu i umożliwienie rozstawienia ogródków kawiarnianych po jednej strony ulicy. W drugim wariancie ulica Żydowska zostałaby całkowicie zamknięta dla samochodów. Z uwag i odpowiedzi uzyskanych w trakcie i po tych konsultacjach wynika, że atrakcyjniejszy jest wariant drugi, jednak problemem - także dla właścicieli restauracji i sklepów - może stać się brak miejsc parkingowych dla klientów.
W każdym razie nowe rozwiązanie zostanie sprawdzone w trakcie EURO 2012. Wówczas ulica Żydowska, podobnie jak inne śródmiejskie ulice, będzie zamknięta dla ruchu samochodowego. ZDM będzie prowadził dalsze konsultacje, także z uwzględnieniem zamierzeń inwestycyjnych, które są planowane w najbliższym czasie w tej części miasta.
W czasie dyskusji podkreślano, że ulica Żydowska jest wartością sama w sobie, i że choćby dla niej - dla jej zabudowy, ciekawych kamienic i podwórek - warto pokusić się o wprowadzenie zakazu ruchu samochodów i większe udostępnienie jej dla pieszych. Dzisiaj bowiem czasami trudno jest im przecisnąć się między parkującymi samochodami. Z drugiej strony trzeba brać pod uwagę także zamierzenia planistyczne w odniesieniu do tej ulicy, jak i do ulic sąsiednich. Jak mówił Lech Podbrez, pełnomocnik prezydenta Poznania ds. rewitalizacji, wcześniej zakładano, że to ulica Wroniecka ma być ciągiem pieszym, tym bardziej, że prowadzi ona w kierunku Wzgórza Świętego Wojciecha. Za przekształceniem w deptak ulicy Żydowskiej przemawia z kolei ciekawszy układ urbanistyczny i liczne restauracje, które się przy niej znajdują. Przy nich mogłyby się znaleźć ogródki. Można też oczywiście pomyśleć nad wyłączeniem ruchu samochodowego na obu tych ulicach. Trzeba też bardziej kompleksowo przyjrzeć się tej części śródmieścia i zastanowić się, jak rozwiązać problem z parkowaniem aut.
Warto byłoby też przyjrzeć się nawierzchni śródmiejskich ulic. Kamil Żmijewski ze Stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania naliczył w śródmieściu kilka rodzajów materiałów, z których wykonana jest nawierzchnia dróg i chodników. Może - zastanawiał się na posiedzeniu Komisji - ciekawym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jakiegoś ujednolicenia, żeby mieszkaniec lub turysta, patrząc pod nogi, wiedział, w jakiej części miasta się znajduje - np. średniowiecznej albo cesarskiej?
Dobrze byłoby też wymienić nawierzchnię Starego Rynku jeszcze przed EURO 2012. Jednak na to, jak przyznawał Ireneusz Woźny z ZDM, nie ma szans ze względów technologicznych. Prowadzone są bieżące naprawy, a poza tym lepiej byłoby zacząć od wymiany i naprawy infrastruktury podziemnej. Zdarzające się w tej części miasta awarie sieci sprawiają wiele kłopotów także drogowcom, powodując np. pofałdowanie nawierzchni. (co)