Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Z osiedlami o szkołach

Prezydent Ryszard Grobelny spotkał się z przedstawicielami samorządów pomocniczych, żeby przedstawić projekt nowej sieci obwodów szkolnych.

Fot. M. Malinowski - grafika artykułu
Fot. M. Malinowski

Ostateczne prace nad projektem Urząd Miasta chce zakończyć do 20 marca. Do tego czasu będą trwały rozmowy i konsultacje. Największe zmiany obejmują obwody gimnazjalne. - Poprzez restrukturyzację chcemy poprawić system oświaty, jak najlepiej przygotować młodych ludzi do dorosłego życia - mówił prezydent. - Opinia samorządów pomocniczych jest dla nas ważna - deklarował.

Zdaniem Grobelnego w Poznaniu jest obecnie za dużo szkół gimnazjalnych w stosunku do liczby uczniów. Teraz mamy w mieście 46 obwodów. Oprócz 46 gimnazjów obwodowych, działa jeszcze 5 bezobwodowych, przyjmujących uczniów z całego Poznania. Według planów Urzędu Miasta, po wprowadzeniu nowej struktury obwodów, pozostałyby 34 gimnazja obwodowe i 10 ogólnomiejskich (bezobwodowe oraz z niewielkimi obwodami).

Konsultacje z radami osiedli potrwają miesiąc, ale prezydent zachęcał też do rozmów w ramach sąsiadujących ze sobą osiedli oraz z dyrektorami szkół, którzy wiedzą skąd pochodzą ich uczniowie.

Podczas spotkania niektórzy radni poruszyli sprawę likwidowanych gimnazjów na swoich osiedlach. Marek Dojs, przewodniczący Zarządu Rady Osiedla Rataje przypomniała, że Rada opowiedziała się przeciwko likwidacji Gimnazjum nr 24 i podkreślał wysoki poziom kształcenia w tej szkole. Ryszard Zaczyński z Osiedla Starołęka-Minikowo-Marlewo obawiał się, że na Ratach powstaną zbyt liczne gimnazja. Poza tym Gimnazjum 24 jest najbardziej dogodnie usytuowane dla uczniów dojeżdżających ze Starołęki.

- W tej okolicy są trzy gimnazja, 23, 24, 27 - odpowiadał prezydent. - Ze względu na liczbę uczniów powinny pozostać dwa. Zaznaczył, że w przypadku każdej z tych szkół są argumenty za i przeciw i nie jest to prosty wybór. Przyznał, że dojazd do Gimnazjum 27 jest trudniejszy, ale przeciw likwidacji tej placówki przemawia ważny argument. Jest to szkoła integracyjna, w której młodzież niepełnosprawna ruchowo uczy się w jednej klasie z osobami pełnosprawnymi. Nie zgodził się natomiast, że szkoły z dużą liczbą uczniów funkcjonują gorzej. - To jest stereotyp, poziom nauczania nie zależy od wielkości gimnazjów. Problemy wychowawcze bardzo często mieliśmy w małych gimnazjach - mówił Grobelny. Nad likwidacją Gimnazjum 24 Rada Miasta będzie głosować 28 lutego. Pozytywną opinię w tej sprawie wydali już radni z Komisji Oświaty i Wychowania.

Jedyną dzielnicą, gdzie w przyszłości prawdopodobnie trzeba będzie powołać nowe gimnazja jest Piątkowo. W związku z tym przewodnicząca Zarządu Osiedla Naramowice, Anna Wachowska-Kucharska pytała czy zasadne było zlikwidowanie Gimnazjum nr 10. Nie mogliśmy dłużej utrzymywać tej szkoły - mówił stanowczo prezydent. - Najniższa średnia ocen w Poznaniu, problemy wychowawcze, najwięcej dopłacaliśmy, a rodzice nie chcieli posyłać dzieci do sąsiedniej szkoły podstawowej ze względu na złą opinię gimnazjum - wyliczał argumenty.

W dyskusji pojawiły się także propozycje korekty granic obwodów przedstawionych w projekcie. Anna Matusewicz-Potocka, Przewodnicząca Rady Osiedla Świerczewo proponowała rozszerzenie rejonu Gimnazjum 44, aby mogła tam chodzić część dzieci z obwodu Gimnazjum 43. - Droga do szkoły jest bezpieczniejsza bo nie muszą przechodzić przez tory - argumentowała. - Jesteśmy nastawieni na uwzględnianie takich propozycji - deklarował Grobelny.

Do góry