Z wielu osiedli śmieci nie są wywożone od początku roku, a skargi mieszkańców oraz spółdzielni mieszkaniowej spływają lawinowo. Miejski Poznań Kontakt otrzymuje dziennie około tysiąc telefonów i zajmuje się praktycznie tylko tym tematem. Chociaż Jakub Jędrzejewski jest przedstawicielem Poznania w GOAP od 30 grudnia i nie ponosi odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, to przeprosił mieszkańców miasta za kłopoty, których doświadczają.
Jakub Jędrzejewski zwrócił się do Biura GOAP, aby odstąpiono od tych spraw formalnych, które utrudniają firmom bardziej elastyczne odbieranie śmieci. Chodzi o oto, aby nie trzeba było ważyć odbieranych śmieci oraz aby bezpośredni odbiorcy śmieci mogli opierać się na własnym grafiku kursów, a nie trzymać się sztywno tego, który określa GOAP. Mają być także wydłużone godziny działania sortowni i wysypisk śmieci. - Ubolewam, że dyrekcja GOAP sama nie podjęła tych rozwiązań - mówi Jędrzejewski. - Mieszkańcy ponoszą terminowo opłaty śmieciowe i oczekują, że śmieci będą odbierane. Poza tym tutaj chodzi też o bezpieczeństwo epidemiologiczne - podkreśla.
(mat)