Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Zielone światło dla spalarni

Radni zgodzili się na wpisanie do Wieloletnie Prognozy Finansowej corocznej opłaty dla spalarni za utylizację odpadów z Poznania. Zagwarantowanie strumienia odpadów do mającej powstać spalarni było jednym z warunków rozpoczęcia inwestycji.

Spalarnia w szwedzkim Malmo fot. Wikipedia, autor: jorchr - grafika artykułu
Spalarnia w szwedzkim Malmo fot. Wikipedia, autor: jorchr

Projekt uchwały w sprawie zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej był przedmiotem nadzwyczajnej sesji Rady Miasta w dniu 2 kwietnia. Zmiany te obejmowały wpisanie do WPF corocznego wydatku do roku 2041 za utylizację odpadów przekazywanych do mającej powstać spalarni. Do końca tego okresu miasto zapłaci operatorowi instalacji 2 mld 115 mln zł, czyli po  około 100 mln zł rocznie. Pieniądze te mają pochodzić z opłaty śmieciowej, którą będzie już od lipca tego roku pobierał związek międzygminny Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej. Radni chcieli więcej czasu na podjęcie decyzji, bo uważali, że mają zbyt małą wiedzą na temat całej inwestycji i zmian w gospodarowaniu odpadami, stąd dodatkowa sesja Rady Miasta. Radny Adam Pawlik przemawiający w imieniu klubu PiS mówił: - Prezydent chciał przemycić ten temat przy okazji nowelizacji WPF, a temat dotyczy ponad 2 mld zł! Jak możemy podjąć decyzję, skoro tylko część radnych otrzymała materiały na temat systemu gospodarki odpadami? - pytał radny. - Nie odbyła się prawdziwa debata na ten temat, tylko jak zwykle wszystko za pięć dwunasta. Nie chcę być tak traktowany jako mieszkaniec i jako radny - oświadczył Adam Pawlik i zapowiedział, że radni PiS zagłosują przeciwko zmianom w WPF.

Z zarzutami nie zgadzał się zastępca prezydenta Mirosław Kruszyński - Już od dawna jest prowadzona kampania informacyjna na temat spalarni. Decyzji nie podejmujemy teraz, ta inwestycja jest od dawna przygotowywana i o wszystkim Rada Miasta ma wiedzę już od kilku kadencji - zauważył zastępca prezydenta. - Były spotkania i konsultacje z opinią publiczną, także sąsiedniej gminy Czerwonak. Postępowanie związane z ustaleniem symulacji przetargowej zaczęło się dwa lata temu, dopiero w grudni przetarg rozstrzygnięto - przypomniał Mirosław Kruszyński. Dalej tłumaczył, że większość decyzji podejmowano niedawno - teraz już wiele rzeczy wiemy i niezwłocznie poinformowaliśmy radnych o ich szczegółach. Informacje otrzymali niektórzy radni bo dostali je ci, którzy zadawali nam pytania, uważam, że zachowaliśmy się zgodnie z zasadami - oświadczył zastępca prezydenta.

Radni mieli obawy głównie oto, czy gdyby stało się tak, że pozostałe gminy wystąpią z GOAP to Poznań nie pozostanie sam ze zobowiązaniami wobec spółki SITA, która wybuduje i będzie zarządzać spalarnią. Pytali o to radni Marek Sternalski i Mariusz Wiśniewski. - Musimy zbudować spalarnie, ale pytanie czy jesteśmy absolutnie pewni co do podawanych liczb, oraz czy gminy podjęły się podobnych zobowiązań jak Poznań - zastanawiał się Mariusz Wiśniewski.

- Na pewno nie będzie niższego strumienia odpadów niż ten, który wyliczyliśmy, jestem pewien, że będzie wystarczająca ilość odpadów dla spalarni. Nasze wyliczenia nie zostały zakwestionowane w ocenach instytucji unijnych, ale jeszcze jesteśmy przed ostatecznym studium wykonalności - odpowiadał Mirosław Kruszyński. - Jestem przekonany, że ta wyliczona przez nas ilość odpadów jest bezpieczna, wręcz przeciwnie jest ryzyko, że będzie ich więcej - oświadczył zastępca prezydenta. - Dlatego zostawiamy miejsce na ewentualną rozbudowę instalacji o trzecią linię technologiczną  gdyby okazało się, że tych śmieci jest dużo, dużo więcej - dodał. Dalej Mirosław Kruszyński tłumaczył, że gdyby gminy wystąpiły z GOAP to i tak będą musiały wozić odpady do poznańskiej spalarni, ale będą więcej za to płacić.

Przed ostateczną decyzją głos zabrał przewodniczący największego klubu w radzie, klubu PO, radny Marek Sternalski: - Ta dyskusja odbywa się za późno i musimy podjąć tę decyzję wierząc w to, że prezydent Kruszyński podał nam wiarygodne wyliczenie. Dajmy im wiarę i zagłosujemy za koniecznymi zmianami w WPF. Radnych PO wsparł klub Poznańskiego Ruchu Obywatelskiego, natomiast radni PiS byli przeciwni, a SLD wstrzymało się od głosu. (jg)

Do góry